
Spotkanie, które odbyło się online, dotyczyło wątpliwości członków Związku Gorzelni Polskich dotyczących rzeczywistego pochodzenia alkoholu wykazywanego w bilansach podmiotów realizujących Narodowy Cel Wskaźnikowy.
Jako pierwszy głos zabrał Łukasz Karmowski, Prezes Zarządu ZGP. Podkreślił, że dla branży kluczowe jest rzetelne i przejrzyste weryfikowanie pochodzenia alkoholu wykorzystywanego do celów paliwowych. Zwrócił uwagę na sygnały z zakładów o możliwej rozbieżności między dokumentacją a rzeczywistością – przypadki, w których alkohol formalnie widnieje jako krajowy, choć istnieje ryzyko, że został wytworzony poza Polską, a jedynie odwodniony lub przepuszczony przez krajowy podmiot.
Zauważył, że sygnały takie otrzymuje od „osób współpracujących z wytwórcami”. Zdaniem tych osób „może dochodzić do sytuacji, w której alkohol etylowy, przywożony z innych krajów w ramach wskaźnika redukcyjnego, trafia jednak do biopaliw”.
Jak zauważył Karmowski, kontrole nad tym sprawuje KOWR. Pojawiły się wątpliwości, czy „KOWR sprawdza to poprzez bilansowanie, czyli sprawdzanie bilansu ilościowego, czy też sprawdza faktycznie, czy to jest alkohol wytworzony w Polsce”.
Wskazał, że ZGP oczekuje jasnych i sprawdzalnych mechanizmów śledzenia drogi surowca i produktu końcowego, tak aby wsparcie i statystyki faktycznie odzwierciedlały krajową produkcję ze zbóż i ziemniaków. Zapowiedział, że pismo do KOWR-u ma otworzyć roboczy dialog i doprowadzić do wspólnych uzgodnień operacyjnych.
Łukasz Karmowski poprosił o wskazanie odpowiednich przepisów, które to regulują. Poprosił Jarosława Wiśniewskiego o pomoc „w rozpracowaniu, czy wszystko funkcjonuje w porządku”.
Jarosław Wiśniewski, przedstawiciel MRiRW, odnotował wagę zgłoszonych przez ZGP wątpliwości i zadeklarował gotowość do współpracy w doprecyzowaniu i uspójnieniu mechanizmów kontroli. Wskazał trzy osie prac:
- Uszczelnienie weryfikacji pochodzenia – przegląd praktyk kontrolnych po stronie instytucji oraz lepsze powiązanie danych (dokumenty bilansowe kontrolowane pod kątem zgodności z potwierdzeniami operacyjnymi).
- Definicje i interpretacje – doprecyzowanie pojęcia „krajowego wytwórcy” na potrzeby NCW i celu redukcyjnego, tak aby nie premiować przypadków, w których importowany alkohol zyskuje „status krajowy” wyłącznie z przyczyn formalno-dokumentacyjnych.
- Ścieżka „od surowca do biopaliwa” – dążenie do lepszego śledzenia, tak by mechanizmy kontroli nie ograniczały się tylko do zgodności papierowej, lecz obejmowały faktyczny przebieg produkcji.
Wiśniewski zauważył, że „nie ma takiego zagrożenia, aby sprowadzać alkohol odwodniony do wytwórcy biokomponentu i nadawać mu przywileje krajowego bioetanolu i jeszcze korzystać ze współczynnika redukcyjnego”. Podkreślił, że musi to być alkohol, który pochodzi od gorzelni. Zaznaczył, że „ten element jest szczelnie pilnowany” i jego zdaniem nikt nie pokusi się o takie działania. Zwrócił uwagę, że sprowadzanie alkoholu odwodnionego jest przestępstwem i poza zakazem działalności „są na to paragrafy”.
Poproszony o wskazanie przepisu, który mówi o wskaźniku redukcyjnym, Wiśniewski powiedział, że przepisy te reguluje art. 23 ustęp 1b. Dodał również, że „żeby skorzystać ze współczynnika redukcyjnego, trzeba wykorzystać minimum 70% estrów z rzepaku do realizacji NCW oraz mieć minimum 60% bioetanolu w benzynach (bioetanolu ze zbóż albo innych surowców celowo uprawianych, czyli nie np. ze słomy)” – muszą być spełnione te dwa warunki łącznie.
Podkreślił, że MRiRW będzie koordynować rozmowy z KOWR i innymi podmiotami (właściwymi dla NCW), tak aby wypracować praktyczne i wykonalne rozwiązania. Zasygnalizował otwartość na robocze spotkanie postulowane przez ZGP.
Hubert Psuja, Wiceprezes Zarządu ZGP, zabrał głos, podając przykłady z praktyki. Pytał, co w sytuacji, kiedy wytwórca biokomponentu kupuje alkohol o niższej zawartości etanolu. Czy skoro go przetworzył, odwodnił, to wtedy daje mu to prawo do określenia, że „jest to alkohol krajowy”?
Jarosław Wiśniewski wyjaśnił, że „to, jakiego pochodzenia jest dany surowiec, decydują systemy certyfikacji i dokument, który towarzyszy temu alkoholowi”. Jeżeli jest alkohol gorzelniany, to w dokumentach widnieje, z jakiego surowca jest wyprodukowany, czy jest krajowy czy nie i kto był producentem rolnym, „ta historia się ciągnie za alkoholem”.
W nawiązaniu do przykładów z praktyki, Wiśniewski wskazał, że priorytetem jest rozróżnienie pomiędzy krajową produkcją alkoholu (z krajowych surowców, wytworzoną w Polsce) a alkoholem pochodzącym z zagranicy, który nie powinien być bezrefleksyjnie zaliczany do „krajowego”.
Zasygnalizował potrzebę precyzyjnej mapy procesów (produkcja, odwodnienie, mieszanie, transport) oraz czytelnych punktów kontrolnych, które pozwolą zweryfikować realny wkład krajowy. Zwrócił uwagę, że spójność definicji i jednolite stosowanie zasad przez podmioty nadzoru to warunek równego traktowania przedsiębiorców.
Łukasz Karmowski zaproponował robocze spotkanie trójstronne (ZGP – KOWR – MRiRW) w najbliższym możliwym terminie, z udziałem zespołów merytorycznych.
Jarosław Wiśniewski pozytywnie odniósł się do formuły spotkania roboczego i podkreślił, że resort widzi potrzebę szybkiej, technicznej rozmowy o rozwiązaniach: doprecyzowanie definicji „krajowego wytwórcy” na potrzeby NCW i celu redukcyjnego; uściślenie wymogów dokumentacyjnych tak, by bilans wolumenów był powiązany z materialnymi dowodami operacyjnymi; mechanizmy śledzenia oparte na konkretnych punktach kontrolnych w łańcuchu (produkcja, odwodnienie, transport, mieszanie); wspólny katalog nieprawidłowości i procedury reakcji (w tym tryb szybkich wyjaśnień między instytucjami a branżą).
Łukasz Karmowski podsumował, że celem ZGP jest przejrzysty i sprawiedliwy system weryfikacji pochodzenia alkoholu, który realnie wspiera krajową produkcję i eliminuje pokusę arbitrażu dokumentacyjnego. ZGP podtrzymuje prośbę o spotkanie w KOWR (z udziałem MRiRW) oraz deklaruje przekazanie materiałów roboczych w krótkim terminie.
Na zakończenie Łukasz Karmowski podziękował wszystkim zebranym za spotkanie i udział w dyskusji.
Foto: freepik.com





